środa, 10 lutego 2010

9 DZIEŃ

9 dzień naszego obozu:)






Perzu znowu próbuje szczęścia, chce wrzucić Trenerkę w zaspę ;D

Jakby to powiedzieć niestety znowu mu się nie udało.
Trenerka pomimo złamanego palca wygrywa :) ten nierówny pojedynek ;D
wszystko jest udokumentowane ;) :





skutki : Perzu w śniegu :) i poco było zaczynać


No to czas na narty



ledwo ale dzielnie niosą swoje narty :)

na naszą górkę do nauki jazdy



jeszcze tylko kaski na głowę i zaczynamy kolejną lekcję

hm gleba, ale jaka ładna po prostu z klasą.
No nie muszę powiedzieć, że WSZYSCY snowboardziści sobie świetnie radzą na deskach.
Naprawdę zrobili ogromne postępy. to że są zdjęcia jak leżą to czysty przypadek;)


O proszę jak Trzcina pięknie jedzie


No nie wspomnę o narciarzach, dzisiaj dokonali wielkich czynów


Proszę to właśnie to udało im się wjechać orczykiem na górę ;)



czasami się zdarza






Ale to nie wszystko deski też ruszyły na orczyk i to z powodzeniem ;)












Dzisiejszy dzień pełen wrażeń i sukcesów narciarskich.
Gratuluję! naprawdę świetnie:)
I na koniec dnia dyskoteka.
A bym zapomniała dodać, że wszyscy ładnie zjedli kolacje i w nagrodę zamówili sobie pizze dlatego nie mieli siły tańczyć bo im brzuchy przeszkadzały :)



Koniec dnia, idziemy spać

0 komentarze:

Prześlij komentarz